|   | 

Jak uczyć maluchy pływania?

Latem, gdy upały zaczynają nam dokuczać, trudno nie marzyć o możliwości schłodzenia się w zimnej wodzie. Możliwości jest wiele, każdy akwen wodny jest przy tym oblegany przez osoby spragnione wytchnienia. Tu warto zwrócić uwagę na to, że dorośli wcale nie są jedynymi, którzy potrzebują ochłody.

Ta przydaje się również maluchom, latem znacznie częściej niż podczas innych pór roku zadajemy sobie więc pytanie o to, kiedy i jak rozpocząć z nimi naukę pływania. Przebywanie w wodzie daje kojący chłód, może jednak przyczynić się również do stymulowania rozwoju dziecka. Korzyści, jakie płyną z pływania są przy tym ogromne i można je rozpatrywać na wielu płaszczyznach. Pływanie nie naraża naszego organizmu na kontuzje, ma wpływ na cały organizm, przyczynia się do poprawy krążenia krwi, oddziałuje na kręgosłup, a jednocześnie wzmacnia zarówno mięśnie, jak i stawy. Lekcje, które wprowadzają dziecko w tajniki pływania, najlepiej rozpocząć między piątym i szóstym rokiem jego życia.

Oczywiście, nie oznacza to wcale, że młodsze dzieci nie powinny pojawiać się na basenie, a nauka pływania dla niemowlaków to fikcja i próba zarobienia pieniędzy na nieświadomych rodziców. Należy jednak pamiętać, że zajęcia prowadzone dla dzieci, które nie ukończyły jeszcze piątego roku życia mają inny cel i nie uczą jeszcze konkretnych stylów.

Pierwsze zajęcia koncentrują się przede wszystkim na przełamywaniu lęku, jaki budzi woda i oswojeniu się z przebywaniem w niej. Ich celem jest też stymulacja rozwoju ruchowego i koordynacji ruchowej oraz wzmocnienie mięśni i stawów. Maluch w czasie ich trwania odkrywa, że zabawa w wodzie jest niezwykle przyjemna, a rodzice zyskują nowy obszar budowania relacji z dzieckiem, co jest korzystne dla wszystkich członków rodziny.

Zajęcia w wodzie to także okazja do nabycia umiejętności, które w pewnym momencie przydadzą się podczas nauki pływania, dziecko uczy się więc skakać do wody i utrzymywać się w niej. Kilkulatki mają też okazję do przełamania lęku przed zanurzeniem głowy w wodzie. Dzieci bawią się, a jednocześnie zyskują cenne umiejętności, które znajdą zastosowanie już choćby podczas nauki nurkowania. Nieco inaczej wygląda oswajanie z wodą niemowląt. Tu zajęcia skierowane są nawet do dzieci dwumiesięcznych i bazują na tych przyzwyczajeniach do przebywania w wodzie, jakich dzieci nabywają w łonie mamy. Dziecko przebywało w środowisku wodnym przez dziewięć miesięcy, trudno dziwić się więc, że nie jest to dla niego środowisko obce.

Co ciekawe, nawet do siódmego miesiąca dziecko odruchowo zamyka usta i nie reaguje na wodę lękiem. Trudno dziwić się więc, że nawet kilkumiesięczne niemowlę może uczestniczyć w takich zajęciach z rodzicami. Ponownie mamy przy tym do czynienia z formą aktywności, która wpływa nie tylko na rozwój fizyczny, ale również na psychikę dziecka, a nawet na jego rozwój społeczny.

Czy warto uczyć pływać z instruktorem? Jeśli nauka pływania ma nauczyć dziecko wykorzystywania różnych stylów, najlepszym rozwiązaniem jest podjęcie nauki pod okiem instruktora. To właśnie nauczyciel pływania poradzi sobie najlepiej z wytłumaczeniem dziecku zawiłości konkretnego stylu, a jednocześnie zareaguje na tyle szybko, aby zapobiec tworzeniu się niekorzystnych nawyków. Osoba przeszkolona pomoże też rodzicom małych dzieci, którzy często obawiają się, że narażą je na niebezpieczeństwo próbując oswajać je z wodą. Co ciekawe, czasem nie musimy nawet chodzić z dzieckiem na basen, niektóre zabawy oswajające malucha z wodą można bowiem przeprowadzić nawet w wannie (dziecko może w niej choćby zanurzać zabawki ustami).

Zobacz również