|   | 

Sześć błędów związanych z doborem stroju na rozmowę o pracę

Gdy otrzymujemy zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, mamy świadomość tego, że już naprawdę niewiele dzieli nas od wymarzonej pracy. Niestety, nawet najlepsze dokumenty aplikacyjne mogą okazać się niewystarczające, gdy popełnimy błąd. Bardzo często wiąże się on z wyborem nieodpowiedniego stroju, warto zatem zapoznać się z najpoważniejszymi wykroczeniami w tym zakresie.

Błąd pierwszy – brak dopasowania

Jeśli nie przepadamy za oficjalnymi strojami, a w związku z tym dysponujemy jednym tylko zestawem schowanym na dnie szafy, może się okazać, że już od dawna nie leży on na nas tak dobrze, jak można się tego spodziewać. Błędem jest przy tym zakładanie na siłę ubrań za dużych lub za małych, odbierze nam to bowiem poczucie komfortu i pewność siebie. Lepiej w takiej sytuacji postawić na strój nieco mniej formalny, ale znacznie lepiej dopasowany. Brak dopasowania nie tylko pozbawia nas profesjonalizmy, ale często prowadzi do niepotrzebnego rozproszenia. Rekruter ma wrażenie, że rozmawia z osobą chaotyczną i roztargnioną, nie ma bowiem pojęcia, że gorączkowo zastanawiamy się nad tym, czy marynarka zaraz sama się nie rozepnie.

Błąd drugi – zbyt swobodny ubiór

Nawet jeśli nie aplikujemy o pracę w międzynarodowej korporacji, powinniśmy pojawić się na rozmowie kwalifikacyjnej w formalnym stroju. Lepiej więc zrezygnować z tenisówek, dżinsów i szortów, niezbyt dobrym pomysłem są też koszulki z zabawnymi napisami lub krzykliwymi wzorami. Pracodawcy nie musi też spodobać się kolorowy krawat jako uzupełnienie garnituru. Każdy element garderoby powinien więc wykazywać nasz profesjonalizm.

Błąd trzeci – krzykliwe barwy 

Dyktatorzy mody są zgodni, że granica pomiędzy wysmakowanym stylem i niepotrzebnym przeładowaniem kolorystycznym jest bardzo cienka. Jeśli więc czeka nas rozmowa o pracę, bezpieczniej jest zdecydować się na wzory subtelne, które nie rzucają się przesadnie w oczy. Jest to rozwiązanie lepsze niż neonowe, jaskrawe barwy, charakterystyczne jest bowiem dla nich to, że niejednokrotnie są w stanie rozproszyć rozmówcę. Kobiety muszą też pamiętać, że przesadnie głębokie dekolty wcale nie cieszą się powodzeniem, należy też zwrócić uwagę na to, czy rozcięcie spódnicy nie jest zbyt odważne. Zawsze warto też zrezygnować z sandałów.

Błąd czwarty – zbyt wiele dodatków

Wiele kobiet zdaje się zapominać o tym, że rozmowa kwalifikacyjna nie jest najlepszą przestrzenią, jeśli chce się eksponować biżuterię. Szczególnie niebezpieczne są brzęczące kolczyki i bransoletki, choć unikanie przesady jest zalecane również wówczas, gdy mamy do czynienia z nadmierną ilością perfum i wody kolońskiej. Nie wiemy przecież, czy osoba, która prowadzi rekrutację nie jest wrażliwa na zapachy, lepiej więc nie utrudniać jej życia.

Błąd piąty – strój przesadnie oryginalny

Wyróżnienie się na tle innych kandydatów może pomóc nam w zdobyciu wymarzonej pracy, może jednak przynieść również efekt odwrotny od zamierzonego. Jeśli zatem chcemy zwrócić na siebie uwagę, musimy liczyć się z tym, że nadmierne eksponowanie własnego stylu nie musi być najlepszym pomysłem. Czasem lepszym rozwiązaniem jest zasięgnięcie informacji na temat stylu obowiązującego w firmie.

Błąd szósty – brak poszanowania dla oczywistych zasad

Czasem błędy popełnia się tam, gdzie nigdy nie powinny się one znaleźć, choć więc brzmi to dość abstrakcyjnie, wcale nie brakuje osób zapominających o tym, że ubranie nie może być ani wygniecione, ani poplamione. Niedopuszczalne są też ślady potu, wrażenia nie robi przy tym garderoba przesiąknięta dymem papierosowym.

Zobacz również